Monthly Archives: 29 wrzesień 2014

Najlepsze wpisy z archiwum – Wrzesień 2013

Tak, wiem, trochę tu ucichło – ale mam znakomite wytłumaczenie dla tego stanu: po prostu mam…za dużo czasu! To jest jakiś dramat, ostatnio wolnego czasu mam aż w nadmiarze, ale za bloga jakoś się zabrać nie mogę, jakoś zawsze znajdzie się coś SUPER ważnego do zrobienia (czytaj: obejrzenia albo przeczytania) no i tak wychodzi.. Nie…read more

Skórzany efekt na paznokciach i ćwieki

Jako że siedzę już dosyć mocno w branży paznokciowej, zawsze staram się na bieżąco śledzić najnowsze trendy w wychodzących kolekcjach lakierów, zarówo u nas w Polsce jak i za granicą. Zazwyczaj na obserwacjach się kończy, gdyż gdybym chciała zaspokoić wszystkie swoje lakierow zachcianki mój portfel by nie wytrzymał takiego obciążenia… Kiedy jednak po prawie tygodniu…read more

Kolorowy ciasteczkowy splatter

Ostatnio pokazywałam Wam kolorowe, neonowe paznokcie wykonywane techniką „plutą” czyli tzw. splatter manicure. W wersji ciasteczkowej strasznie chciałam powtórzyć motyw z wydmuchiwaniem lukru przez slomkę, ale niestety – w mojej głowie wyglądało to o wiele lepiej. Kombinowałam z różnymi gęstościami lukru, z grubościami i długościami słomek i nic – za nic nie chciał mi wyjść…read more

Manicure hybrydowy – jak zdjąć go samodzielnie

Ostatnio wyjeżdżałam z Gdańska na prawie tydzień – w planach miałam odwiedzenie zarówno Białegostoku jak i moich rodzinnych stron na Mazurach. Zazwyczaj takie wyjazdy nie są dla mnie problematyczne jeśli chodzi o paznokcie – zawsze znajdę chwilę, żeby ewentualnie poprawić odpryśnięty lakier albo stworzyć na szybko nowy wzorek… tym razem jednak sytuacja była nieco inna….read more

Neon Splatter

O kolorowych rozpryskach (nie mylić z odpryskami!) na paznokciach pewnie już wszyscy słyszeli – tym razem i ja pokusiłam się o neonową wersję tzw. splatter manicure.

Plants vs Zombies vs Nails

Kolejna odsłona uroczych zombiaków – tym razem w wersji malowanej. Kiedy znalazłam w sieci te naklejki wodne wiedziałam, że prędzej czy później wylądują one na moich paznokciach. Pokazywałam Wam je już wieki temu na Instagramie i w końcu dojrzałam do tego, by je wykorzystać w nawiązaniu do moich poprzednich ciasteczek.